Skip to main content

10 lat funduszu Ipopema m-Indeks FIO

Dokładnie 10 lat temu, 28 maja 2010 r. został zarejestrowany fundusz Ipopema m-Indeks FIO zarządzanego przez Ipopema TFI i miała miejsce pierwsza wycena jednostek uczestnictwa kategorii A. Był to jeden z pierwszych funduszy indeksowych w Polsce uruchomionych po długoletniej przerwie (w zbliżonym czasie rozpoczęły działalność fundusze Quercus short i Quercus lev). Jednocześnie był to pierwszy w naszym kraju pasywnie zarządzany fundusz inwestycyjny posiadający ekspozycję na segment krajowych małych i średnich spółek, którego celem inwestycyjnym było od początku działalności naśladowanie wyników inwestycyjnych indeksu mWIG40. Obecnie, po pewnych zmianach w polityce inwestycyjnej dokonanych w 2013 r., fundusz dąży do odzwierciedlenia składu oraz proporcji spółek wchodzących w skład indeksu mWIG40, dopuszczając równocześnie nieznaczne odchylenia od tego indeksu w celu zwiększenia atrakcyjności stopu zwrotu. W praktyce polega to na tym, że w przypadku każdej spółki wchodzącej w skład indeksu mWIG40, odchylenie nie może być wyższe niż 2,5 punktu procentowego od procentowego udziału tej spółki w indeksie mWIG40. Jednakże, suma wartości bezwzględnych wszystkich tych odchyleń nie może przekroczyć 20 punktów procentowych.

Jak wynika z ostatniego sprawozdania finansowego funduszu, na koniec 2019 r. największy udział w jego aktywach posiadały akcje spółek ING BSK (9,78%), Asseco Poland (8,27%), Bank Millennium (6,14%) i Grupa Kęty (5,74%). Fundusz ulokował w akcjach 38 spółek z indeksu mWIG40 96,24% aktywów; pozostałe środki stanowiła gotówka i/lub kontrakty terminowe. Z uwagi na fakt, iż fundusz nie zainwestował całego posiadanego kapitału w akcje, w przypadku niemal wszystkich firm wystąpiło niedoważenie w stosunku do ich wag w indeksie – najbardziej niedoważone przez zarządzającego były największe spółki takie jak ING BSK (o 0,3 pkt. proc.), Asseco Poland (o 0,28 pkt. proc.) i Bank Millennium (o 0,21 pkt. proc.). Dwóch spółek wchodzących w skład indeksu mWIG40 całkowicie zabrakło w portfelu funduszu (Getin i CI Games), jednak ich waga w indeksie była znikoma (odpowiednio 0,26% i 0,16%). Jedyną spółką, której udział w portfelu funduszu był większy niż w portfelu indeksu było Ten Square Games (o 0,09 pkt. proc.).

Przypomnijmy, iż fundusz zbywa jednostki uczestnictwa kategorii A i kategorii B. W przypadku tych pierwszych początkowa minimalna wpłata wynosi 20 tys. zł (każda następna co najmniej 100 zł), a maksymalna stawka stałej opłaty za zarządzanie sięga 2%. Łatwiej dostępne są jednostki kategorii B, dla których pierwsza minimalna wpłata wynosi 500 zł (kolejne co najmniej 100 zł), jednak obarczone są one nieco wyższą maksymalną stawką opłaty za zarządzanie (2,5%). Według stanu na koniec 2018 roku (ostatnie dostępne dane) jednostki kategorii A stanowiły 36,4% aktywów funduszu, zaś jednostki kategorii B 63,6% aktywów.

Fundusz Ipopema m-Indeks FIO cieszył się w minionych 10 latach dość umiarkowanym zainteresowaniem inwestorów. Przez ostatnie 7 lat jego aktywa wahały się generalnie między 15 mln zł a 40 mln zł, jedynie w drugim kwartale 2015 r. przekroczyły na kilka miesięcy poziom 40 mln zł, a na początku 2019 r. poziom 45 mln zł. Największymi aktywami fundusz zarządzał w końcu marca 2019 r. (46,5 mln zł) (por. wykres).

Roczne stopy zwrotu jednostek uczestnictwa kategorii B funduszu były w minionych 10 latach zbliżone do stóp zwrotu indeksu mWIG40, jednak – w zależności od okresu – różnice pomiędzy nimi wahały się od kilku dziesiątych punktu procentowego do nawet ponad 2 pkt. proc. Z reguły fundusz odnotowywał nieco gorsze wyniki niż sam indeks (co jest zrozumiałe biorąc pod uwagę fakt, iż wyceny jednostek uwzględniają opłatę za zarządzanie), jednak dwukrotnie sytuacja była przeciwna (w 2012 i 2016 r.) (por. poniższy wykres). Różnice te były także konsekwencją przyjętej kilka lat temu nieco zmodyfikowanej polityki inwestycyjnej, która – jak zostało to opisane wcześniej – dopuszcza pewne odchylenia w zakresie alokacji w stosunku do składu indeksu mWIG40. Z drugiej jednak strony należy zwrócić uwagę, że fundusz Ipopema m-Indeks FIO ma za zadanie replikację wyników indeksu cenowego (mWIG40), tymczasem sam ma charakter akumulacyjny (zyski z lokat, w tym dywidendy, są ponownie reinwestowane). Oznacza to, że wyniki funduszu powinny być tak naprawdę porównywane do stóp zwrotu indeksu dochodowego (mWIG40TR) – gdyby tak zrobić różnice pomiędzy wynikami funduszu i indeksu byłyby większe (na niekorzyść samego funduszu).

Niestety wyniki inwestycyjne funduszu Ipopema m-Indeks FIO w ostatnich latach nie nastrajają optymistycznie. Zarówno w średnioterminowej, jak i krótkookresowej perspektywie, wyniki funduszu (jednostka kategorii A) na tle aktywnie zarządzanych podmiotów inwestujących w akcje małych i średnich spółek (krajowe TFI z reguły łączą w ramach jednego portfela inwestycje zarówno w małe jak i średnie spółki) prezentują się bardzo słabo. Jego stopa zwrotu w okresie ostatnich 5 lat (według danych Analiz Online, stan na 26 maja) wyniosła -12,5%, co dało mu 16 pozycję w gronie 18 funduszy z tej kategorii funkcjonujących przez cały ten okres (warto podkreślić, że kilka funduszy w tym okresie zostało zlikwidowanych lub całkowicie zmieniło politykę inwestycyjną). W horyzoncie trzyletnim stopa zwrotu funduszu (-31,4%) pozwoliła mu zająć dopiero 17. miejsce na 18 funduszy, a w ostatnich 12 miesiącach stopa zwrotu (-15,1%) oznaczała, że był to najgorszy rezultat wśród 23 funduszy (trzeba jednak zaznaczyć, że w ostatnim roku małe spółki (indeks sWIG80) obecne w portfelach innych funduszy z tej kategorii radziły sobie znacznie lepiej od średnich firm).

Podsumowując, najstarszy na krajowym rynku finansowym pasywnie zarządzany fundusz inwestujący w akcje polskich średnich spółek nie zdobył jak dotychczas uznania wśród inwestorów. Można to tłumaczyć niezbyt sprzyjającą koniunkturą, jaka przez znaczną część jego dotychczasowej działalności panowała w tym segmencie rynku kapitałowego. Z drugiej jednak strony fundusz nie wykorzystał (lub zrobił to w niewielkim stopniu) okresowych wzrostów, jakie miały miejsce na rynku firm o średniej kapitalizacji notowanych na GPW w Warszawie (np. od połowy 2012 r. do końca 2013 r. oraz w drugiej połowie 2016 r.) do pozyskania znaczących aktywów, mimo że przez ponad 9 lat nie miał na polskim rynku konkurencji. Pojawienie się w drugiej połowie ubiegłego roku funduszu Beta ETF mWIG40TR realizującego podobną politykę inwestycyjną (naśladuje wyniki indeksu dochodowego, a nie cenowego), który niemal od momentu uruchomienia zaczął pozyskiwać nowe środki finansowe, może stanowić istotne wyzwanie dla funduszu Ipopemy. Ponadto – choć trudno w tym momencie przewidzieć długookresowe skutki pandemii dla spółek wchodzących w skład indeksu mWIG40 – spodziewane gorsze wyniki finansowe średnich firm mogą być w najbliższej przyszłości poważnym wyzwaniem w utrzymaniu dotychczasowych uczestników i pozyskiwaniu nowych.

Wpis jeszcze nie ma komentarzy.

Twój email nie zostanie opublikowany.